Anna Tarnawska

Zamiast trawnika

 Trawnik? Czy aby na pewno?

Do niedawna dość popularną metodą zagospodarowania przestrzeni ogrodu był schemat promujący tuje, najczęściej wzdłuż ogrodzenia, w środku trawnik, często z jednym lub kilkoma iglakami po środku.

Z czasem okazało się, że taki pomysł, pierwotnie atrakcyjny, ponieważ tani w realizacji, jest uciążliwy i niepraktyczny. Po pierwsze obowiązek cotygodniowy koszenia całego ogrodu, to strata czasu i energii. Po drugie, jeśli na środku trawnika są już dwa krzewy, gdzie w wykoszonym ogrodzie znaleźć miejsce do wypoczynku - brak zacisznego azylu, zresztą kiedy odpoczywać, skoro ciągle trzeba kosić trawę. I tak popularny pejzaż aż prosi się o zmianę.

Dlatego warto ułatwić sobie życie i zrezygnować z niepotrzebnego trawnika.

Oczywiście określenie niepotrzebny, dotyczy wyeliminowania go z tych miejsc, gdzie go nie potrzebujemy. Trawnik jest nieodzownym elementem prawie każdego ogrodu, lecz w takiej wielkości, która ma spełniać swoje, wcześniej sprecyzowane funkcje.

Planując ogród warto zrobić tzw. schemat funkcjonalno przestrzenny. Jest to podział całej działki na odpowiadające, naszym potrzebom funkcje. Na przykład wydzielamy część przedwejściową jako funkcję ozdobną, tył to zaplecze gospodarcze, część południowa niech będzie ogródkiem owocowo – warzywnym, okolice tarasu to trawnik, na którym dzieci grają w piłkę, a z boku rodzice instalują grill. Mając tak rozplanowaną przestrzeń, widzimy gdzie, tak naprawdę trawnik jest potrzebny. Pozostałą przestrzeń ogrodu proponuję zagospodarować innego rodzaju roślinnością.

Tanie i wymagające minimum pielęgnacji, jest wprowadzenie roślinności okrywowej. Są to niskie lub płożące krzewy oraz byliny i krzewinki, których podstawową funkcją jest stworzenie jednorodnej powierzchni roślinnej. Cechują się silnym wzrostem, odpornością na choroby i szkodniki, oraz uszkodzenia, są silne, długowieczne, mrozoodporne. Raz posadzone w odpowiednich rozstawach, po upływie jednego lub dwóch sezonów wegetacyjnych, powinny stworzyć zwarty dywan roślinny, ponieważ ich siła wzrostu jest większa niż chwastów. Dodatkową zaletą jest ich kwitnienie, czyli element kolorystyczny w ogrodzie. Również liście mogą być kolorowe i atrakcyjne. Często poleca się gatunki zimozielone i kolejna zaleta – ulistnienie zimą.

Rośliny okrywowe mają z reguły małe wymagania życiowe. Lecz dobierając odpowiadające nam gatunki, należy zwrócić uwagę jakie jest ich zapotrzebowanie na światło. Wśród roślin tego typu występuje liczna grupa gatunków cienioznośnych. Mogą one stanowić cenne wypełnieniem dla zacienionych przestrzeni ogrodu, ponieważ właściwie dobrane, stworzą interesującą kompozycję w miejscach, które uważaliśmy za stracone.  

Godne polecenia są gatunki zimozielone i cieniolubne. Naszym rodzimym, jest bluszcz pospolity (Hedera helix), który doskonale wypełnia przestrzenie wokół pni drzew, gdzie z reguły trudno utrzymać się trawom. Dość szybko pokrywa wolne miejsca siecią ulistnionych pędów. Gatunek cenny dla zacienionych działek o leśnym charakterze. Barwinek pospolity (Vinca minor)to również roślina naszych lasów, o małych wymaganiach glebowych. Jej drobne, ciemnozielone listki tworzą zwarte kobierce, które wiosną okrywają się łanem fioletowych kwiatów. Pół zimozielona i bardzo atrakcyjna jest dąbrówka rozłogowa (Ajuga reptans)– również nasza, leśna bylina. Liście z reguły pozostają przez całą zimę i już wczesną wiosną są wybarwione na kolor bordowy. Roślina rozrasta się szybko rozłogami, wyprzedzając chwasty i po niedługim czasie wypełnia rabatę. Jest znakomitym tłem dla wielu krzewów, łatwo daje się rozsadzać i może być wiodącą rośliną podszytu cienistego ogrodu.

Trzmieliny Fortune’a (Euonymus fortunei) to doskonałe krzewinki okrywowe. Dość znane są odmiany o żółtych liściach (Emerald’n Gold) oraz biało pstrych (Emerald’n Gaiety), lecz na uwagę zasługuje odmiana Coloratus. Ma ona nieco większe liście, sztywne i ciemnozielone, które jesienią przebarwiają się na ciemnoczerwono i takie pozostają w zimie.

Runianka japońska (Pachysandra terminalis) to również ziomozielona krzewinka o drobnych białych kwiatkach, które pojawiają się w maju, lecz to nie kwiaty są główną zaletą rośliny. W dość szybkim czasie na glebach o dostatecznej wilgotności jasno zielone, błyszczące liście utworzą poduchowate kobierce, zarastając ściśle glebę.

Wiele innych roślin można określić mianem okrywowych obserwując z jaką szybkością i siłą rozprzestrzeniają się w ogrodzie, zarastając ściśle wolne przestrzenie. Taka obserwacja czasami poddaje pomysł na roślinę przewodnią, lub grupę roślin, które uczynią nasz ogród charakterystycznym i niepowtarzalnym jednocześnie ułatwiając jego obsługę.

Czytaj więcej...

 

Zaprojektuj ogród zimą

 

 Nadchodząca zima kończy sezon budowlany. Niektóre zadania i decyzje odkładamy do wiosny. Czas wytchnienia po ciężkich zmaganiach z budową naszego wymarzonego domu dobrze nam zrobi. W oczekiwaniu aż mróz odpuści, możemy zająć się miłym i relaksującym tematem. Zima to doskonały czas, aby zaplanować ogród. Wyobrażenie bajecznej oprawy domu poprawi nam samopoczucie. Piękny ogród w pełni kwitnienia – ten obraz sam tchnie optymizmem.

Ponadto przerwa w pracach pozwala przemyśleć pewne rozwiązania i uniknąć wielu błędnych decyzji, a co za tym idzie zbędnych wydatków. Podczas projektowania ogrodu pojawia się wiele detali technicznych, które warto poznać i omówić sposób ich rozwiązania już na etapie stanu surowego budynku.

Częstym błędem jest niesprecyzowanie sposobu podlewania ogrodu, lub podjęcie decyzji o nawadnianiu po pracach wykończeniowych. Konsultując temat wcześniej, unikniemy na przykład „kaleczenia” nowej elewacji, aby wyprowadzić elementy nawadniania do ogrodu. Bardziej bolesnym zaniedbaniem jest jednak nieoszacowanie potrzeb wodnych systemu nawadniającego. To z reguły skutkuje kupnem nowego hydroforu. Również warto pomyśleć o tym w jaki sposób zasilimy system. Podłączenie do wodociągu miejskiego jest rozwiązaniem nieekonomicznym. O wiele wygodniejsze i tańsze jest wykonanie własnego ujęcia wody. Pierwotnie poniesione koszty zwrócą się już w pierwszym sezonie wegetacyjnym. Podczas wykonywania ujęcia należy ustalić moc pompy i niezbędne podłączenia. Lokalizacja filtrów i elektrozaworów oraz elementów sterujących również powinna być wcześniej omówiona. Dlatego zachęcam do rzetelnego zaprojektowania systemu.

Czytaj więcej...

 

Problemem, który zawsze się pojawia w trakcie inwestycji jest gleba. Plac budowy z reguły degraduje powierzchnię działki, przynajmniej w części. Po zakończeniu prac budowlanych zadajemy sobie pytanie co dalej? Jakiego rodzaju gleba będzie właściwym podłożem dla tej właśnie działki? Znów, aby nie powielać kosztów warto skonsultować z projektantem rodzaj nawożonej gleby, jej pH, przepuszczalność oraz źródło zakupu. To bardzo ważne, ponieważ od gleby zależy prawidłowy wzrost roślin. Oszczędności na tym etapie z reguły mszczą się później, a wykonanych prace ziemnych zmienić nie można, bez rujnowania ogrodu.

Kolejnym zaniedbaniem jest przeoczenie właściwego momentu na dostarczenie ziemi. Warto pamiętać, iż po wykonaniu nawierzchni i ogrodzenia, samochód ciężarowy nie wjedzie na naszą posesję a taczkowanie wielu wywrotek ziemi to dodatkowe, niemałe koszty robocizny.

Następny, pewnie najważniejszy element, to kompozycja i dobór roślin. Planując szczegółowe usytuowanie drzew i krzewów oraz ich skład gatunkowy unikniemy wielokrotnych poprawek – przesadzania, dosadzania czy wyrzucania roślin - ciągłych pobieżnych zmian, które w wciąż nie dają oczekiwanego efektu. Raz zaplanowana w przemyślany sposób przestrzeń, może być realizowana etapami (kolejne miesiące lub lata) zmierzając do wymarzonego rezultatu. W ten sposób unikamy niepotrzebnych nakładów pracy i kosztów a ogród rozwija się planowo.

Anna Tarnawska tel.: 0 602 755 638 anna@tarnawska.pl